niedziela, 27 lipca 2008
Cumpleaños feliz!!!

Jest taka wspaniała osoba, która bardzo niedawno, dokładniej wczoraj obchodziła kolejne urodziny!!! Z tej okazji, chciałabym jej życzyć żeby życie było dla niej ogromnie hojne! Wszystkiego czego sobie zażyczy i wymarzy by jej się to spełniło, bo na to naprawde zasługuje! I żeby nigdy się nie zmieniała, żeby pamiętała jaką jest wspaniałą kobietą, i że ma we mnie swoją wierną wielbicielke!! Uśmiechaj się zawsze Gatitku, bądź zdrowa i zawsze szczęśliwa!!! 100 Lat!!!! :D I Maluchu... nie zapomnij nigdy swojej Dolnej! Cumpleaños feliz!!!

23:00, nicosobie
Link Dodaj komentarz »
sobota, 26 lipca 2008
www.ciacha.net

Wczoraj wieczorem, podczas małego ale niezwyyyykle hiszpansko-smakowitego, (dzięki przepysznej Paelli, którą przygotował dzielny Ewciaczek!!!) cudownego wieczoru urodzinowego, Ewciaczek podzielił się ze mną linkiem do pewnej strony.... www.ciacha.net. I od tego momentu stało się jasne.... skąd niektóre dziewczyny wiedzą tyle o piłce nożnej!!! :D:D:D:D:P

Super strona, zwłaszcza dla damskiej połowy społeczeństwa, i to niezależnie od wieku!!! ;D:D:D Polecamy serdecznie z Ewciaczkiem, na samotne wieczory, gdy nasz ukochany dlugo siedzi w pracy, albo gdzies musiał się wybrać bez nas :)

Na stronie wszystko i więcej o Ciachach.... no może z wyjątkiem przepisów ;P

 


 

czwartek, 24 lipca 2008
Oktoberfest 2008.

Popatrzcie na to zdjęcie. Jak myślicie, co to może być...?


from www.muenchen.de

Dokładnie tak!!! Zaczątek jednego z Festzelt-ów!! Niemożliwe!!! Kolejny Oktoberfets w drodze!!! Kolejny Oktoberfest, tym razem 2008 zaczyna się rozkładać na Theresienwiese!!! Aaaaaaa! Jak to możliwe, że ten czas tak szybko leci??? W tym roku Oktoberfest trwa od 20. września, do 5. października. Jeszcze troche czasu więc zostało... ale budowa już ruszyła! Kolejne etapy budowy możecie śledzić na stronie www.muenchen.de.
Kamerki internetowej, gdzie można oglądać Wiesn jeszcze nie ma, ale czekamy, z niecierpliwością! A tymczasem rozkoszujmy się wakacjami, których jeszcze druga połowa przed nami... i nie myślmy o Październiku.... Prost!!


kreativer anfall by nicosobie

23:53, nicosobie , Bayern.
Link Dodaj komentarz »
Murakami auf Deutsch.

Nie ma co czytać o czym są jego książki. Trzeba je same przeczytać!!!! Dlatego którtka lista na najbliższe tygodnie dla was do czytania. Źródło listy: Wikipedia.de A ja najbardziej lubie go czytać po niemiecku.... Na pomarańczowo - jeszcze do przeczytania.

Romane:

  • Wilde Schafsjagd (jap. 羊をめぐる冒険 hitsuji o meguru bōken, 1982, dt. 1991)
  • Hard-Boiled Wonderland und das Ende der Welt (jap. 世界の終わりとハードボイルド・ワンダーランド sekai no owari to hādoboirudo wandārando, 1984, dt. 1990)
  • Naokos Lächeln (jap. ノルウェイの森 noruwei no mori, 1987, dt. 2001)
  • Tanz mit dem Schafsmann (jap. ダンス・ダンス・ダンス dansu dansu dansu, Roman, 1988, dt. 2002)
  • Gefährliche Geliebte(jap. 国境の南、太陽の西 kokkyō no minami, taiyō no nishi, 1992, dt. 2000)
  • Mister Aufziehvogel(jap. ねじまき鳥クロニクル nejimakidori kuronikuru, Roman, 1994 - 1995, dt. 1998)
  • Sputnik Sweetheart (jap. スプートニクの恋人 supūtoniku no koibito, Roman, 1999, dt. 2002)
  • Kafka am Strand((jap. スプートニクの恋人 supūtoniku no koibito, Roman, 1999, dt. 2002) Póki co - FAWORYTKA!!!
  • After Dark (jap. アフターダーク afutādāku, 2005)

Erzählungen:


  • Der Elefant verschwindet (1993, dt. 1995)
  • Wie ich eines schönen Morgens im April das 100%ige Mädchen sah (dt. 1996)
  • Nach dem Beben (2001, dt. 2003)
  • Frosch rettet Tokyo (2000 & 2002, dt. 2006), darin auch: „Thailand“ und „Birthday Girl“
  • Blinde Weide, schlafende Frau (dt. 2006)

Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!!!!

Mojemu kochanemu Ewciaczkowi z okazji urodzin chciałam życzyć spełnienia marzeń i planów, napisania egzaminu najlepiej ze wszystkich, miłości i dużo dużo szczęścia!!!! No i oczywiście zdrowia!! I żeby Ewciaczek nigdy się nie zmieniał, i został tym samym moim kochanym Ewciaczkiem!!!!! Tanti, tanti auguri!!!!!!! :D Przy tej okazji chcę Ci od razu podziękować, za to że zawsze masz ochotę się ze mną zobaczyć, a rozmowy z Tobą są zawsze wspaniałym natchnieniem, dodają energii, chęci i zapału do kontynuowania nawet najbardziej niesamowitych planów. Też chcę Ci podziękować za wsparcie (psychiczne i książkowe :D ) w każdym nowym wyzwaniu, i wiarę,że rzeczy niemożliwe są możliwe, trzeba tylko chcieć i się nie bać wyciągnąć po nie ręke. Nasze schadzki i rozmowy w Cafe Philo, i w różnych innych mrocznych, pachnących i tajemniczych kawiarniach krakowskich... Twoja energia, entuzjazm, zapał!!!! Nie trać tego nigdy mój Ewciaczku!!!!! I nie zapominaj o swoim Beraczku! :D 100 LAT!!! I do zobaczenia wkrótce! :D


kreativer anfall by nicosobie

08:30, nicosobie
Link Dodaj komentarz »
środa, 23 lipca 2008
Mind Maps.

Ważne fakty, znim przejdziemy do tej przyjemniejszej części.... :> Trzeba wiedzieć, że: ta metoda została opracowana przez dwóch brytyjskich naukowców: Tony'ego i Barry'ego Buzana. W Polsce prawa patentowe do nazw: - Mind Mapping - Mind Mapper - Mapy Myśli są własnością Mariusza Paszko i nie mogą być wykorzystywane bez jego zgody. Wyjątek dotyczy szkół i uczelni wpisanych do MEN i MNiSW oraz mediów z powołaniem się na źródło. Zobacz na stronach Urzędu Patentowego RP - http://www.uprp.gov.pl/patentwebaccess/SearchResults.aspx.

Jeżeli chcecie się dowiedzieć więcej, na czym polega ta metoda, polecam lekturę w Wikipedii. (którą też tutaj cytowałam, i będę cytować poniżej).

Mind maps z założenia powinny nam usprawniać:

1. proces przyswajania wiedzy, jej przetwarzania i powtarzania,

2. sporządzanie notatek, planowanie, opracowywanie strategii i koncepcji,

3. szybkie przejrzenie danego zagadnienia i przypomnienie sobie kluczowych zagadnień,

4. porządkowaniu rozległych obszarów wiedzy,

by Garota Sem Fio

Bardzo fajnie o zagadnieniu pisze Piotr Konieczny na swojej stronie. Polecam gorąco przeczytanie, tym bardziej, że nie jest to długi tekst, i jest sympatycznie napisany. Link tutaj: Mindmap(y) lepsze niż tagi -- pimp your notes!
Piotr poleca na swojej stornie programik, który można sobie sciągnąć za darmo ze strony internetowej. W tym programie można sobie tworzyć mało skomplikowane mapy myśli, bardzo łatwo i przyjemnie. Opis na stornie Piotra. Osobiście polecam zgrać sobie program, i pobawić się nim samemu :) Nie wiem, czy jest to faktycznie rewolucja w uczeniu się i robieniu notatek. Raczej podeszłabym do tego sceptycznie. Ale warto wiedzieć, że jest coś takiego, i warto myślę to zastosować w organizowaniu: np. wakacji(co spakować, co załatwić, co kupić, co i jak zarezerwować), spotkań, odwiedzin znajomych z daleka, imprez wymagających gotowania, prasowania, sprzątania, dzwonienia, zakupów.... organizacji nauki, czegokolwiek! Nie koniecznie robienia notatek. Jakoś to mnie nie przekonało. Ale uważam,że może to być świetne narzędzie do planowania!! :) Tym bardziej że ten programik darmowy: FreeMind jest bardzo fajny pod tym względem, że można sobie swoej mapy zapisać w praktycznie dowolnym formacie, drukować, etc. Jest bardzo kolorowy i prosty w obsłudze. Polecam!! Dobrej zabawy! :D

Strony na ten temat: a) Organise your ideas with mind mapping. (tu możecie sciągnąć FreeMind) b) Wikipedia. (po polsku) c) Mind Maps - A Powerful Approach to Note Taking. d) Mind Maps. e) Piotr Konieczny: Mindmap(y).

17:19, nicosobie
Link Dodaj komentarz »
In the mood for sleep...

"Dobrze jest wstać przed świtem, takie postępowanie prowadzi do zdrowia, dobrobytu i mądrości." - Arystoteles


kreativer anfall by nicosobie

Skowronki, czyli ludzie którzy wcześnie wstają rodzą się tacy, czy można takich wyprodukować. Jeżeli chodzi o mnie - ja jestem wyprodukowana. Gdy miałam niewiele ponad 20 lat, rzadko chodziłam spać przed północą i prawie codziennie spałam do południa. A jakieś konkretne działania podejmowałam dopiero już dobrym popołudniem. Ale z czasem nie mogłam zignorować silnego związku jaki miało wczesne wstawanie z odnoszeniem sukcesów. Nawet w moim własnym życiu. W tych rzadkich okazjach, kiedy udało mi się faktycznie wcześnie wstać zauważyłam, że moja produktywność była zawsze większa, i to nie tylko rano, ale przez cały dzień. Zauważyłam też że przez cały dzień towarzyszyło mi dobre samopoczucie. A więc bedąc osobą sukcesu postanowiłam zostać zawodowym skowronkiem! I od razu ustawiłam sobie budzik na 5 rano...

... a następnego dnia obudziłam się koło południa.

Hmmmmm......

Próbowałam potem jeszcze wiele razy, ale bez specjalnego skutku, czy postępu. Doszłam do wniosku,że poprostu urodziłam się pozbawiona genu skowronka. Kiedy tylko włączał się rano alarm budzika, myślałam tylko o tym, żeby ten przeklęty dzwięk uciszyć, a potem spaś sobie dalej. Przez kilka lat stosowałam ten sposób, aż pewnego dnia trafiłam na kilka opracowań, które pokazały mi,że do zadania zabrałam się ze złej strony. Od kiedy zaczełam stosować metody z tych opracowań stałam się skowronkiem, na stałe.

Ciężko jest zostać skowronkiem stosując złe sposoby. Ale gdy się ma dobrą strategię, prędziej się uda!

Najczęstszym złym sposobem jest dojście do wniosku,że jeżeli mam zamiar wstać wcześniej, to muszę się wcześniej położyć. No więc się zastanawiasz: ile teraz godzin normalnie spię, i skoro kładziesz się spać o 24, a wstajesz o 8, to znaczy,że jak chcesz wstać o 6, musisz iśc spać o 22. Poprostu przesuwasz wszystko w czasie do tyłu. Brzmi bardzo rozsądnie, ale niestety zazwyczaj zawodzi.

Są dwa sposoby wstawania wczesniejszego. Jeden to ustalić sobie stałe godziny wstawania i kładzenia się spać, i stosować je codziennie, w weekendy też, żeby organizm poprostu się przestawił, i miał okazję sie przyzwyczaić. Wydaje się to dobrze pasować do nowoczesnego społeczeństwa którym rządzą rozkłady zajęc, rozkłady jazdy, plany lekcji, godziny treningów.

Drugim sposobem jest kładzenie się spać, gdy się jest zmęczonym, a wstawanie gdy organizm czuje że już się wyspał, i jest wypoczęty i mamy ochotę wstawać. Nasze ciało wie ile potrzebuje odpoczynku i powinniśmy go słuchać.

No tak, ale jeżeli ustawimy sobie ścisłe godziny chodzenia spać i wstawania, to czasem będziemy sie kładli nie będąc zmęczonymi. Zajmuje nam więcej niz pięć minut, żeby zasnąć. Nie jesteśmy wystarczająco senni. Tracimy czas na leżenie w łóżku i nie możemy zasnąć. Kolejną wadą tego sposbu jest założenie, że każdego dnia potrzebujemy tyle samo snu, co jet wiadomo błędnym założeniem, bo każdego dnia jesteśmy w róznym stopniu senni, zmęczeni itd.


by Die_Gammler_werden_Reic h

Jeżeli natomiast spimy opierając się na tym czego potrzebuje nasze ciało, prawdopodnie będziemy spać o wiele za dużo. W rezultacie koło 10-15 godzin tygodniowo, co daje cały dzień! Większość ludzi którzy spia tym sposobem, śpi ponad 8 h dziennie, co jest za duzą ilością snu. Poza tym nie można sobie zaplanować poranków, gdyż zazwyczaj będziemy się budzić o najróżniejszych porach.

Najlepszym rozwiązaniem dla mnie było połączyć oba te sposoby. Wiele skowronkow robi to nawet o tym nigdy sie nie zastanawiając, a dla mnie to był przełom w myśleniu na temat snu. Rozwiązaniem jest chodzenie spać, gdy się czuje, że sie jest naprawde zmęczonym, a wstawanie o stałej porze, w weekendy też. No więc ja zawsze wstaję o tej samej porze ( w moim przypadku to jest 5 rano), a kładę się o róznych porach, w zależności jak bardzi jestem zmęczona.

No więc idę do łózka gdy już jestem bardzo spiąca. A miarą tego czy jestem spiąca, jest czytanie ksiązki: gdy nie mogę przeczytać jednej, albo dwóch stron bez odpływania, znaczy, że jestem zmęczona. Zazwyczaj gdy chodzę wtedy spać, zasypiam w 3 minuty. Juz mnie nie ma. Kładę się, układam się wygodnie, i w tym samym momencie odpływam. Czasem ide spać o 9:30, a czasem po północy. Ale najczęsciej kładę się między 22, a 23. Jeżeli nie chce mi się spać, nie kładę się do czasu kiedy już nie mogę utrzymać oczu otwartych. Najlepszym zajęciem na ten okres jest czytanie. I czytam dopóki już nie mam siły patrzeć w książkę.

Gdy mój budzik dzwoni każdego ranka, wyłączam go, rozciągam się kilka razy, i siadam na łóżku. Nie myśle o tym. Nauczyłam się, że im dłużej zastanawiam się nad wstawaniem, tym bardziej jest prawdopodobne,że będę spać dłużej niż planowałam. Wieć nie wdaję się ze sobą w dyskusje, lecz nawet gdy jestem senna, wstaję od razu, gdy tylko budzik zadzwoni.

Po kilku dniach stosowania tego sposobu, zauważyłam, że mój organizm przystosował się do nowego rytmu. Jeżeli którejś nocy za mało spałam, automatycznie następnego dnia, jestembardziej zmęczona, i kładę się spać wcześniej. Mój organizm sam się dostosował, bo zorientował się, że czasu wstawania nie da się wynegocjować, zawsze bedzie ten sam.

Wynikiem jest to,że generalnie spię około 90 minut krócej, ale w ciągu dnia jestem w dobrej formie i dobrze się czuję, dlatego, że przesypiam,i wykorzystuję prakycznie całą noc na spanie.

Czytałam,że większośc ludzi bezsennych, jest dlatego bezsennych, ponieważ chodzą spąc zbyt wcześnie, gdy nie chce im się spać. Gdy nie chce ci się spać, zamiast leżeć w łóżku i myśleć, zapal lampkę i zajmij się czymś. Wstrzymaj się trochę, aż do czasu gdy twój organizm zacznie wydzielać hormony, które poprostu zwalą cię z nóg. Jeżeli chodzisz spać wtedy gdy jesteś senny, a wstajesz o ustalonej godzinie, to jesteś automatycznie wyleczony z bezsenności. Pierwszej nocy przy zastosowaniu tego mojego sposobu długo nie pójdziesz spać, ale zaśniesz od razu. Kolejnego dnia możesz być troche zmęczony, bo wstaniesz tak wcześnie, i tylko kilka godzin spałeś, ale własnie dlatego tego samego dnia pójdziesz spać troche wcześniej. Po kilku dniach ustali ci się twój własny rytm, bedziesz chodzić spać o w miare podonej porze,i wstawać zawsze o tej samej godzinie, wcześnie rano!

Więc jeśli chcesz zostać SKOWRONKIEM (albo poprostu chcesz uzyskać więcej kontroli nad swoim snem) kładz się do łóżka tylko wtedy gdy jesteś wystarczająco zmęczony, a wstawaj o ustalonej godzinie.

Tekst pochodzi ze strony: Steve Pavlina.com, a artykuł nazywa się: How to Become an Early Riser. Bardzi podoba mi się ten srtykuł, mam zamiar zastosować ten sposób na spanie :) Pozdawiam, i powodzenia Skowronki!!!

poniedziałek, 14 lipca 2008
Koncert Sojki w Krakowie.

12. lipca odbył się w Krakowie charytatywny koncert Stanisława Sojki, w trakcie którego zbierano fundusze na leczenie dzieci chorych na mukowiscydozę. Koncert był naprawde prześliczny, w cudnych okolicznościach przyrody.

Koncert odbył się na terenie Krakowskiego Klubu Sportowego przy ulicy Kolnej 2, dla nieco wtajemniczonych: to jest tam gdzie znajduje sie tor kajakowy niedaleko obwodnicy Krakowa... niedaleko drogi na Tyniec.

Piekny lipcowy wieczór, czerwony zachód słońca... wszędzie dookoła soczyście zielone łąki i lasy, Wisła tuż tuż, a na horyzoncie Klasztor na Bielanach.. I Sojka!!!!!! Piękniej chyba być już nie mogło!!!

"Sytość wlaczy z głodem... pełnia z pustką biegną..." - tak śpiewał nam Sojka tego pięknego wieczoru... Tak własnie wygląda życie... Ale czyż nie jest przez to jeszcze ciekawsze??

A tym paniom można było wrzuciać do puszek pieniądze.

"Jesteś piękne, mówię życiu, bardziej już nie można było, bardziej żabio i słowiczo, bardziej mrówczo i nasiennie.." I tak dokładnie było! A Sojka jak zwykle najwspanialszy na Świecie!!! :D


21:19, nicosobie
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 07 lipca 2008
Sommer in München.

Kolejne lato zaczeło się w Moanchium... choć nie mogę tam osobiście pojechać, na szczęście mogę pooglądać zdjęcia na www.muenchen.de... Te zdjęcia najbardziej mi się spodobały!

Zdj.1. Lato w Englischer Garten. Jak zwykle o tej porze roku pełne ludzi... można pogadać, powylegiwać się na kocyku, i wypić winko z przyjaciółką. Jedno z moich ulubionych miejsc! Nie tylko latem.

Zdj.2. I znów Englischer Garten. W lecie potrzeba wody!! A miejsca gdzie jest jej sporo w Moanchium to: Isar, Feldmochigersee, i Schwabinger Bach w Englischer Garten! Świetne na letnie gorące dni!!

Zdj.3. No i oczywiście Isar.... No i tak wygląda lato tego roku, w moim kochanym München :)

18:05, nicosobie , Bayern.
Link Dodaj komentarz »
piątek, 04 lipca 2008
Bieszczadzkie anioły...

Mamy lato, ale dzisiaj za oknem bardzo ciemno, i deszczowo. Wieje silny wiatr, a na niebie szare chmury, zwiastuja ulewy. W prognozie pogody zapowiadaja burze! Zapowiada sie niespokojna i bezsenna noc, ale jakże romantyczna... Jak umilić sobie chwile gdy nie da sie zasnąć? Można wykorzystać ten czas, aby wreszcie poblogować! Można też zrobić coś dla siebie. Przyjemnie spędzić czas z samą sobą. Do gorącej herbaty dosypać 4 ziarnka cukru waniliowego... nadając wieczorowi delikatny waniliowy charakter... albo do kawy dodac szczypte cynamonu... hmmm... do kakaa odrobine bitej smietany!!! Albo borówki!!.... Oooo tak, borówki!! Kakao i borówki!! Zapowiada się cudowna noc, w razie trudności z zaśnięciem! :D A zeby te trudnosci wystapily.... zróbmy sobie koniecznie gorąąąącą, mocnąąą, i czarną jak dzisiejsza nasza tajna noc, tylko dla siebie.... :D KAWĘ! Na dobrą kawkę zawsze jest dobra pora! :)

(dog's age's photostream)
Bieszczady... to takie góry w Polsce. Jak dla mnie... najpiekniejsze jakie widziałam!!! Bieszczady znajdują się w południowo-wschodniej Polsce. Na mapce oznaczone strzałką.

Zanim wybierzecie się w Bieszczady zaplanujcie sobie drogę. Możecie jechać PKS-em, samochodem. Jeżeli macie GPS planowanie drogi zajmie wam z 20 minut, gdy dysponujecie mapą to troche dłuzej. Ja bardzo lubię stronę: www.viamichelin.com .

To jest coś w rodzaju internetowego GPS-a. Wpisujemy miejsce wyjazdowe i docelowe, i wyświetla nam się dokładne opracowanie drogi, razem z opisami gdzie mamy zakręcić. Dostępna jest wersja do druku!!!:D Mając wydrukowaną droge z ViaMichelin nie potrzebny jest GPS! Naprawde super strona!! POLECAM!! Zawiera mapy całej Europy!

Ok, a teraz kilka stron na temat samych Bieszczad! Do wyboru mamy kilka szlaków. Oto one! Dokładny opis szlaków, znajdziecie tutaj. Naprawde jest bardzo dokładny!!! I ciekawy! Warto wydrukować! :) Znajdziecie tam też mapki ze szlakami, ale są we fragmentach. Najlepiej jest poprostu kupić mapę w księgarni, i koniecznie zapakować ja w worek i zakleić taśmą... w Bieszczadach jest bowiem zawsze bardzo mokro.. i zielono!!! :D "Zielooono mi...."

Zdjęcia Bieszczad... aby was zachęcić, i przekonać, że istotnie, to najpiękniejsze góry na świecie: TUTAJ.
Zdjęcia pochodzą z Flickr.

"Anioły są całkiem samotne
Zwłaszcza te w Bieszczadach
W kapliczkach zimą drzemią
Choć może im nie wypada

Czasem taki anioł samotny
Zapomni dokąd ma lecieć
I wtedy całe Bieszczady
Mają szaloną uciechę

Anioły bieszczadzkie, bieszczadzkie anioły... "

21:43, nicosobie
Link Dodaj komentarz »