poniedziałek, 27 października 2008
Złota polska jesień...

Było ostatnio kilka pięknych dni! Najbardziej chciałoby się, by taka piękna złota jesień trwała aż do grudnia, ale nie taki klimat mamy w naszej Polsce. Już powoli zaczyna się robić szarawo, liście opadają z drzew, i zotawiają same smutne gołe gałęzie. Naszczęście powoli...

Dlatego korzystajmy z tego czasu, w weekendy chodźmy na długie spacery. Najlepiej po lesie!! Możemy przy okazji spotkać jakiegoś czerwoniutkiego wesołego muchomorka, albo zebrać kilka podgrzybków!.... hmmm.... następnego dnia czekać nas będzie pachnąca grzybami jajecznica na śniadanie... Do równie cudownie pachnącej włoskiej kawki (jeśli ktoś sobie zyczy... :D).. Jesień sprzyja leniwym weekendowym popołudniom, spędzanym z rodzinką, przyjaciółmi, albo poprostu z ulubioną ksiązką. Ale nie dajmy się tak całkowicie temu słodkiemu lenistwu...korzystajmy z energii płynącej z jesiennych ognistych liści, i obmyślmy może nowy plan zdobycia Świata... Powodzenia!!

kreativer anfall bei Nicosobie

 

16:23, nicosobie
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 20 października 2008

Serial Experiments: Lain.

Jednymi z pierwszych rzeczy jakie znalazłam w internecie byla Lain. Wtedy jeszcze najbardziej interesowały mnie zdjęcia, grafika, piękno z jaką ktoś narysował tą dziwną, zawsze smutną, niezależną i tajemniczą dziewczynkę. Wymyślałam sobie swoje historie na jej temat, układałam scenariusze, przygody i przyporządkowywałam je do odpowiednich zdjęć, których niewielką ilość (ale jednak) udawalo mi się znaleźć w internecie, i marzyłam, że to ja nią jestem. Potem zapomniałam o niej na dobrych parę lat. Co jakiś czas sobie o niej przypominałam. Dziś postanowiłam poszkać coś na jej temat. Niestety ku mojemu rozczarowaniu nie ma tego wiele. Jest kilka strasznie starych stron, kilka nowych recenzji, i kilka nowych, ale niezbyt dopracowanych stronek. Oj, szkoda szkoda... Ale najlepsze co odkryłam (śmiesznie,że dopiero dziś), jest to, że Lain to była cała 13 odcinkowa seria, i że mogę ją sobie kupić lub od kogoś porzyczyć i oglądnąć!!!:D Cudownie!!!

Producentem tego filmu jest Pionieer LDC, a scenariusz napisał Chiaki Konaka. Bohaterowie zostali zaprojektowani przez Yoshitoshi Abe. Za muzykę odpowiada Reiichi "CHABO" Nakaido. Reżyserią całości zajął się Nakamura Ryutaro.

Lain to już stara seria. Wypuszczona 1998 roku. Więcej faktów na ten temat znajdziecie w Wikipedii. Fajna, ale stara strona o Lain Tutaj. (POLECAM).

"Dziecinna, introwertyczna, zamknięta w sobie aż do przesady Lain pewnego dnia zaczyna się interesować światem Sieci (The Wired) – odpowiednika Internetu. Granica między tym, co rzeczywiste, a tym, co wirtualne, zdaje się niebezpiecznie zacierać nie tylko dla niej, ale i dla całego świata. Kim jest Lain i dlaczego dysponuje tak niezwykłą zdolnością swobodnego poruszania się w Sieci?" Daszly ciąg recenzji TUTAJ. Teraz nie pozostaje mi nic innego, jak pożyczyć film, a potem napiszę Wam więcej... dobranoc :)

22:49, nicosobie
Link Komentarze (1) »

Zośa!

Nowa maskotka Nicosobie nazywa się Zośa! Bardzo dziękuje za wybranie naprawdę miłego imienia! :) Zośa pozdrawia, i ma nadzieję, że będzie się teraz pojawiać na Nicosobie często i pomagać opowiadać o rzeczach które mnie urzekły! :)

Pozdrawiam serdecznie!!

foto by Kishnel

19:34, nicosobie
Link Komentarze (2) »
Smashing Magazine.

Smashing Magazine to magazym internetowy, na temat grafiki komputerowej, fotografii i innych tego tupu dziełach. Kazdy grafik komputerowy marzy by znalezc się na stronach tego magazynu. Mysle, ze dlatego warto tam zaglądnąc, a ja zaglądam tam nawet regularnie co jakis czas :)

Moim ulubionym miejscem na tej stronie jest zakładka: inspiration, którą znajdziecie tutaj:

Można tam znaleźć wiele inspirujących pomysłów, wynalazków, i fantastycznych rozwiązań graficznych! Wręcz dzieła sztuki. Moje ulubione tematy ostatnio to: 10 Futuristic User Interfaces i Top 10 Creative Ways To Display Time. Oraz polecam także 10 Beautiful Things For A Beautiful Life. :D Miłej zabawy!!! I naprawdę polecam kliknąć sobie na przykład w temacie: kreatywne sposoby przedstawiania czasu na każdy z 10 sposobów o pobawienie się tymi różnymi aplikacjami :D Naprawde fantastyczne! Np. zegar FedEx jest super!! :D Albo wpadające cyferki do wody! POLECAM!


 

piątek, 17 października 2008

M a s k o t k a   N i c o s o b i e.

Wiele blogów ma swoje maskotki. Postanowiłam mojemu blogowi też stworzyć taką maskotkę, która bedzie pomagać mi robić niektóre wpisy, i może wprowadzi troche orginalności, no i humoru :) Nie mam tylko jeszcze dla niej imienia. Gdyby ktoś miał jakiś pomysł, to zapraszam!!!:D A teraz pozwócie że Wam przedstawie: maskotka nicosobie, we własnej osobie ;)


 

13:37, nicosobie
Link Komentarze (1) »
środa, 15 października 2008
Lanckorona.

40km od Krakowa, jest taka mała urokliwa wioseczka.... a zwie sie Lanckorona. Pełna legend, tajemnic, i wspaniałego klimatu. Uciekinierów z huczącego, głośnego i pełnego spalin Krakowa otula uczuciem spokoju, odprężenia, i poczuciem, że tutaj właśnie można się wyśmienicie ukryć przed całym światem, i wszystkimi problemami.


kreativer anfall bei Nicosobie

Lanckorona na spacer. Jest kilka tras które można przejsć nie wychodząc prawie z Lanckorony. Spacer na ruiny zamku... są conajmniej dwie równie malownicze trasy... spacer po rynku i uliczkach z typowymi malutkimi lanckorońskimi domkami... spacer szlakiem Konfederacji Barskiej przez Dział Poalecki na grob, a potem dalej na kamieniołomy. Lub poprostu do lasu na grzyby, a lasów ci wokół dostatek.


cudowne zdjęcie by greenka (obejżyjcie więcej zdjęć by greenka)

Lanckorona na towarzysko. W południe i wieczorem wesołym gwarem zaprasza Cafe Pensjonat, nowa śliczna kawiarenka prowadzona w typowym lanckoronskim klimacie. Coś zjeść na poważnie? Raczej w Lanckoronie nam się to narazie nie uda, nie ma tu żadnych restauracji. Jest za to prawdziwa piekarnia, z najlepszym na swiecie aromatycznym pieczywem! Jedyna taka piekarnia na Świecie!!!!


kreativer anfall bei Nicosobie

Legędarna Lanckorona. Lanckorona cieszy się już bardzo długą historią. Istnieją też liczne legędy na jej temat. Sama bedąc małym dzieckiem słuchałam zaczarowanych opowieści pewnej starszej pani mieszkającej przy Rynku. Teraz historie, jak i wszystkie legendy możecie znaleźć na Lanckorońskiej stronie internetowej... Zapraszam do Lanckorony!

18:38, nicosobie
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 05 października 2008
Jesień puka do drzwi... :)
 

16:21, nicosobie
Link Dodaj komentarz »
sobota, 04 października 2008
Bene.


Jest takie Schronisko, gdzie nie ma bierzącej wody, nie ma prądu, jedynym źródłem światła są lampy nafowe, świece i kominek. Całe zbudowane jest z drewna, a kiedyś nawet zamki i wszystkie klamki miało z wypolerowanych od uścisków rąk gałęzi. W zimie ciepło pochodzi na parterze od wielkiego kominka i pieca w kuchni, a na piętrach od ogromnego gorącego komina. Od tego samego komina grzeje się zimą wodę do kąpieli, w zborniku, do którego na zmiany pompuje się wodę ręczną pompą z okolicznego strumienia. Gdy spadnie śnieg, trzeba się przez zaspy przedzierać do toalety położonej kawałek za schroniskiem. A w nocy trzeba pamiętać również o latarce ;) Nocami, z ogromnych okien w sali kominkowej można zobaczyć mrugające malutkie światełka z położonej w dolinie wioski... Bene - bo tak nazywa się to schronisko - położone jest bowiem na samiutkim zoboczu wzgórza - w Gorcach...Kto chciałby w trakcie swoich Gorcowych wędrówek zatrzymać się na Bene, powinien wcześniej skontaktować się z krakowskim opiekunem Bene, i zaopatrzyć się w BenGlejt. Bene nie jest bowiem zwyczajnym schroniskiem. Jest domem Szarej Siódemki - Krakowskiej Drużyny Harcerskiej.


Bene rządzi się swoimi Prawami, które można kiedyś było jedynie przeczytać na ścianie w sali kominkowej na Bene, teraz są też dostępne na strone internetowej Bene. Dawniej owiane tajemnicą, zdjęcia z Bene można było znaleźć w internecie z ogromna trudnością, nikt obcy nie wiedział gdzie ono się znajduje... Teraz internet pełen jest jego zdjęc, no i mamy oficjalna stronę. No tak.. czas idzie do przodu... co zrobić....

Bene opiekuje sie non stop Chatar... mieszka on na Bene cały rok. Co jakis czas Chatarzy się zmieniają... kiedyś Chatarzy prowadzili pamiętniki Bene. Można je nawet sobie poczytać... choć pewnie nie każdy. My kiedyś grzebiąc po strychu Bene znaleźliśmy zeszyty wypełnione czarnobiałymi śnieżnymi zdjęciami gór, Bene i Chatarów i codziennymi wesołyi wpisami. Kiedyś Chatarami było młode sympatyczne małżeństwo :D Hodowali pieski, które opiekowały się Chatarami i Bene. Teraz już nie ma psiaków na Bene. Przynajmniej jak ja tam bylam ostatnio to nie było... Jak wybieracie się na Bene nie zapomnijcie o prezencie dla Chatara :)


Skąd się wzięła nazwa Bene....? To, jak i dużo zdjęć, i informacje na temat Bene znajdziecie na Stronie oficjalnej BENE.
Niestety te zdjęcia Bene znalazłam w internecie dawno temu, a teraz już nie potrafie ich pomimo starań odszukać i nie wiem kto jest autorem:(

23:14, nicosobie
Link Dodaj komentarz »