piątek, 14 marca 2008
Tazze e tazzine.

Odkryłam nową stronę. Illy! Jak się łatwo domyslić jest to storna kawy firmy Illy. Jeszcze calej nie przejżałam, ale jest coś co na dłuższy czas zajęło moją uwagę... to coś chciałabym Wam dzis przedstawić. A są to przepiękne, projektowane przez znanych światowych artystów FILIŻANKI I FILIŻANECZKI Illy.

Ta filiżanka podoba mi się najbardziej. Jest poprostu prześliczna.... biała, delikatna, subtelna. Uwielbiam wszystko co białe. Tradycyjne filiżanki przyprawiają mnie o zawrót głowy, ale ta również jest cudowna. Nazywa się FOSSILE, a zaprojektował ją Paolo Rossetti w 1997 roku. Dzieło sztuki...!
Ta filiżanka jest rózwnież fantastyczna. Gdy odwiedzicie sami tę stronę (linka podaje na samym końcu wpisu) to zobaczycie jak niezlicznona ilość jest tych filiżanek. Naprawdę... co jedna to piękniejsza. Ja, absolutnie subiektywnie, wybrałam te, które moim zdaniem zasługują na szczególną uwagę. Ale... ciężko było wybrać!!.. Powyżej: Miss Illy, czyli Panna Illy po polsku. Jak dobrze sie przygladniecie zobaczycie, ze Panna Illy w uszku ma kolczyk... :D Cudowna!!
Kolejna filiżanka o nietypowym kształcie, moja kolejna faworytka. Została wymyślona i stworzona w 1997 roku przez Luca Trazzi, a nazywa się ta ślicznotka: VENEXIA.
A tu dość żartobliwa koncepcja. W kolekcji są 4 filiżanki, każda z innym układem narządów z organizmu człowieka! Zaprojektowane przez Atelier van Lieshout w 2005, i nazwane jego nazwiskiem. Pod spodem widzimy jaki obraz uzyskalibyśmy po "wyprostowaniu" filiżanek ;)
Mamy od lewej: śliczny układ krążenia z serduszkiem i dwoma płuckami. Następnie układ pokarmowy rozpoczynający się od języka, a po drodze spotykamy wątrobę. Kolejny jest układ nerwowy ktory widzimy też na filiżance powyżej. A ostatni, układ moczowy, z dwoma nereczkami, pęcherzem moczowym, a w przypadku męskiego układu nawet z prostatą :D

A teraz dla odmiany znów nieco elegancji... Filiżanek mamy 6 do kompletu, a ten platynowy pasek przesuwa się na o każdej kilka stopni w prawo. Także na tym zdjęciu pasek jest na środku, potem jest po prawej, obok uszka, potem tez po prawej, ale za uszkiem, nastepnie z tyłu, a dwie ostatnie mają pasek po lewej, w ten sam sposób jak w przypadku uszka, ale bez niego. Przecudne!!!!

 

 

Ogrooomnie podoba mi się ta filiżanka...!!! A już najbardziej podoba mi się w niej to.... że ma 2 uszka!!!! :D Zaprojektowana przez David Byrne w 2001 roku, jest ich 4, każdy kosmita ma inny kolor oczu. A nazywają się Alien Cups.

 

To jest filiżanka, którą można określić jako sympatyczną. Gdy ją zobaczyłam, poporstu nie mogłam się nie usmiechnąć!! Wspaniale byloby tak zacząć dzień, czyż nie??... Właśnie dlatego ją też wybrałam.
Ta filiżanka została stworzona aby uczcić 50 edycje La Biennale di Venezia . Za równo filiżanka jak i talerzyk są dwukolorowe. Na pomarańczowym tle jest napisane: Marzenia, co symbolizuje, estetykę, twórczość, artystów, i dzieła sztuki, a z drugiej strony na niebieskim tle jest napisane: Konflikty, i chodzi o konflikty dnia codziennego, rzeczywistości. Artysta chce pokazać,że te dwa Światy istnieją tuż obok siebie, graniczą ze sobą i można łatwo przechodzić z jednego do drugiego. Że człowiek może przekroczyć tą granicę i spojrzeć na Świat z tej drugiej perspektywy, perspektywy artystycznej artystycznej. Eh... Pomyśleć, że jeszcze niedawno byłam w tym miejscu gdzie La Biennale di Venezia się odbywają... Ja chce spowrotem! :) W myślach zawsze mogę się na szczęście tam przenieść! :D
A teraz już ostatnia filiżanka dzisiaj...:
Niebieskie filiżanki, moje kolejne faworytki!!!! Każda ma napis w innym języku. I każda ma napisane: Niebieska Godzina. Po hiszpańsku (na zdjęciu) la hora azul. Polecam, zachęcam... aby na stronie z kolekcjami filiżanek Illy klikać na tą dużą filiżankę na środku (z tych które się kręcą), wtedy możemy się dowiedzieć wielu fascynujących rzeczy o symbolice danej konkretnej filiżanki. Niebieska Godzina to godzina miedzy nocą a dniem, gdy już nie ma nocy, izbliża się dzień, albo odrowtnie. I ten prosty napis, i ten niebieski kolor, i aromat kawy, powinny nam stawiać przed oczami, uszami, wszystkimi zmyslami, te wszystkie obrazy i dzwięki zapadajaego wieczoru albo wstającego dnia.... Czyż to nie piękne?? L'ORA BLU, Jan Fabre 2006.
A oto strona Illy na ktorej możecie znaleźć wszystkie filiżanki... I wiele więcej! Kliknij tutaj.

 

 

22:49, nicosobie , Kawa.
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 28 lutego 2008
Lavazza.

Do jednego z moich ulubionych zajęć należy... picie kawy! :D Naturalnie najlepiej jak jest pita w miłym towarzystwie, i w jakimś przytulnym miejscu! A dzisiaj podzielę się z Wami tym co mi się najbardziej podoba w... Lavazzy. Dlaczego właśnie o niej? A dlatego, że ta firma wytworzyła w okół swojego produktu legendę, a ta kawa stała się symbolem włoskości, pięknych kobiet, i aromatycznych, pięknych chwil... Linka do oficjalnej strony Lavazzy znajdzicie tutaj.

Logo Lavazzy. Blue Ribbon. To które widzicie powyżej, jest najnowsze i aktualne. Wszystkie rodzaje log, jakie istniały, oraz skąd się wzięły, w jakich latach obowiązywały i jak wyglądały, możecie podziwiać tutaj. Jeszcze całkiem niedawno obowiązywał taki sam napis jak w tym logu powyżej, tylko, że był niebieski, na białym tle, i bez tej niebieskiej "wstążki".
To zdjęcie powyżej pochodzi z Lavazza Calendar 1999. Autorami zdjęć w tym roczniku było 12 fotografów z francuskiej agencji Magnum Photos.
Kalendarz Lavazzy isnieje od 1993, umieszczane są w nim piękne zdjęcia autorstwa znanych światowych fotografów. Zdjęcia zawsze jako temat mają kawę, i nierzadko piękne kobiety. Każdego roku, kalendarz ma inny niepowtarzalny styl, i klimat. Uwielbiam!!! Bardzo bardzo podobają mi się te kalendarze. Jestem ich ogromną fanką!!! Wszystkim gorąco polecam linka, ze wszystkimi zdjeciami od 1993. A link do tej strony jest tutaj .

 

Lavazza Calendar 1999, Magnum Photos.
Piękne zdjęcia, prawda? A poznajecie miasto w tle na tym zdjęciu?? Jasne, to Venezia.

 

Lavazza Calendar 1997, autor Albert Watson.

Filiżanka Lavazzy... La tazzina Lavazza. Śliczna, prosta, i orginalna. A najbardziej podoba mi się w niej - kształt uszka! :D Idealnie okrąglutkie! Hisztorię i symbolikę filiżanki możecie poznać tutaj.

Lavazza Calendar 2003, autorem zdjęcia jest Jean-Baptiste Mondino.

Na jakie sposoby można przygotować prawdziwie włoską Lavazzę, i z czym ją podać, tego możecie dowiedzieć się tutaj ! Mmmmniam!

Lavazza Calendar 2006, autor: Ellen Von Unwerth razem z Kemp Muhl.

Kawę można przygotować na różne sposoby, po wiedeńsku, po turecku, po polsku...? ;) Sposoby proponowane przez Lavazze znajdziecie tutaj .

Najnowszy kalendarz Lavazza 2008 nie podoba mi się tak bardzo, dlatego nie wkleiłam tutaj żadnego z miesięcy. A poza tym... strona z kalendarzem wygląda tak spektakularnie, że warto ją obejrzeć choćby z tego powodu. Lavazza Calendar 2008 znajdziecie tutaj.

Równie ślicznie zrobiona jest strona do:

Lavazza Calendar 2007 - tutaj.

Lavazza Calendar 2006 - tutaj.

Lavazza Calendar 2005 - tutaj.

Mmmm... Po takiej smakowitej lekturze najwyższy czas na.... pyyyszną kawkę....

...i coś smakowitego!! Ciao!

21:57, nicosobie , Kawa.
Link Komentarze (1) »
Scrapbooking.

Kiedyś przeglądając strony internetowe trafiłam przypadkiem na stronę BILLE SCRAPT. To jest strona domowa pewniej Niemki, której hobby, to scrapbooking, i cała strona jest temu poświęcona. Ogromnie mi sie to spodobało (scrapbooking)!!! Można w ten sposób robić albumy, dokumentujące różne rodzinne spotkania, wyjazdy, przedsięwzięcia, na przykład budowę domu, albo zdarzenia jak wypadnięcie pierwszego zęba :D A jest to naprawde śliczne! I zaczęłam rozważać robienie takiego albumu dla siebie! :) Oprócz tego na jej stronie można znaleźć cudowne pomysły na ozdoby Bożonarodzeniowe, na kartki okolicznościowe, i na kalendarze. Link do strony tutaj .
Zachęcam do przejrzenia wszystkich miesięcy :)

 

 
A to przykładowa karta takiego albumu, w tym wypadku jest to bardziej chyba kartka z pamiętnika. Można to sobie również oprawić i powiesić w kuchni albo w przedpokoju. Stanowiłoby to śliczny element wystroju domu. A poniżej inny pomyśł na domową dekorację, tym razem na Święta Bożego Narodzenia.
 
 
Prześliczne, prawda?? No to jeszcze kilka przykładów które bardzo mi się spodobały!
 
 
A powyżej kalenarz adwentowy! Zamiast kupowanego w sklepie pudełka z mikołajem, i z czekoladkami w środku, możemy poświęcić kilka godzin (myślę, że całę popołudnie i wieczór musielibyśmy na to poświęcić) i zrobić nasz prywatny, orginalny, kalendarz ze zdjęciami naszej kochanej rodziny! :D Bardzo mi się podoba!!
 
 
A tutaj cudne pudełko na kartki świąteczne, albo na listy, rachunki bankowe, awiza, i ulotki, których jeszcze nie przeglądneliśmy, aby nie leżały gdzie popadnie. Do wykonania tego potrzebne są tym razem dodatkowo sklejki, ktore można zamówić np. w Obi. Wystarczy zostawić wymiary, ale najpierw kupić sklejkę. Wszystko na miejscu w sklepie.
 
 
Kolejny przykład kartki do albumu, przepiękna!!! Mam nadzieje, ze autorka BilleScrap się na mnie nie pogniewa!
 
 
I tym razem mniej płaskie scrapbooking. Przecudne literki, które można ustawić np. w przedpokoju na półeczce. Albo dać komuś w prezencie! :)
Oprócz tego polecam Galerie tej samej pani, link tutaj . Tam możecie znaleźć jeszcze wiele przepięknych dzieł!!!! Einfach wunderschön!!!
środa, 27 lutego 2008
Brezel.

Niemiecki wypiek, rodzaj pieczywa, tak zwany Brezel, ma także wiele innych nazw. Należą do nich: Bretzel, Brezl,Breze także , a w takich rejonach jak Bayern/Austria Brezn, w Szwabii Bretzet albo Bretzga, w Badenii często Bretschl. Moimi faworytami są oczywiście Brezn, i Breze, bo z takimi nazwami spotkałam się w Bawarii, i w Monachium. Brezn, jest jednym z moich ulubionych wypieków!! (Oprócz pewnego rodzaju chleba, wypiekanego przez czarownika, pochądzącego z krainy Rosy...) Brezn! Opowiem wam troche o tej pyszności... Also, auf geht's!

 

Brezn i piwo (jak na zdjęciu ;) a ten Brezel, to jakiś Risnbrezn! :D), dwójka nierozłącznych towarzyszy. Naprawdę... razem smakują wprost cudownie!! Innymi dodatkami pasującymi do Brezla, są: Weisswurst - biała kiełbasa, Leberkaese - drobno posiekana wieprzowina albo wołowina, pieczona w chlebowej formie, przypomina nieco mortadele w przekroju - pyszności!, i Obazda - czyli mieszanina z Camemberta, cebuli, papryki i licznych przypraw i ziół. Bardzo fajnym dodatkiem byłaby też słodka bawarska musztarda! Będąc w Bayern TRZEBA poprostu spróbować lokalnej kuchni! Pozwala to poczuć duszę tamtych regionów... Można sobie też zafundować bawarska przyjemność we własnym domu!! Niżej podaje przepis na Brezn, a w nim wyjawiam tajemnicę ciemne chrupiącej skórki...Mmmmmm.... Do tego link do strony www.bayern.de, a dokładniej do Kulinarische ABC , gdzie mozna znaleźć wszystko o smakołykach bawarskiej kuchni, i sekretach bawarskich gospodyń, od A do Z!

 

Przepis:
25 g drożdży
1,5 łyżeczki soli
1,2 L wody
360 g mąki
1 łyzka sody oczyszczonej (sekret ciemnej skórki)
 
A przepis będzie po niemiecku, a jakże mogłoby być inaczej!? Słownik online tutaj!

Salz und Hefe in 200 Milliliter Wasser auflösen, das Mehl nach und nach zugeben und alles zu einem festen Teig verarbeiten. Zehn Minuten gründlich kneten, bis der Teig sich von der Schüssel löst. Nun den Teig zu einer Kugel formen und mit einem feuchten Tuch zugedeckt zwei Stunden bei Zimmertemperatur gehen lassen.

Anschließend den Teig nochmals kräftig kneten. Eine Rolle formen und aus den Zutaten für ein Rezept neun gleichgroße Stücke schneiden. Jedes von den Stücken zu einer etwa 50 Zentimeter langen Schnur rollen und zu einer Brezel formen (die Enden sollten dabei immer dünner werden). Während des Formens die übrigen Teigstücke mit einem feuchten Tuch bedecken, damit der Teig nicht austrocknet. Die Brezeln zehn Minuten gehen lassen.

Restliches Wasser mit dem Natron zum Kochen bringen, das Natron muss komplett aufgelöst sein. Ein bis zwei Brezeln jeweils 30 Sekunden in die Natronlauge (soda oczyszczona) legen, dabei immer wieder vorsichtig untertauchen, damit auch die Oberfläche feucht wird. Anschließend die abgetropften Brezeln auf ein gründlich eingefettetes Backblech legen. Zum Schluss mit grobem Salz bestreuen, eventuell noch einmal mit Natronlauge bepinseln, damit das Salz besser haftet. Auf mittlerer Schiene im nicht vorgeheizten Backofen bei 225 Grad 25 bis 30 Minuten knusprig braun backen.
Orginalny przepis znajdziecie tutaj.

Zagadka... Jakie to miasto? (Na zdjęciu powyzej.)
 
Legendy, czyli skąd sie wziął Brezel i kto wymyślił taki kształt...?

Jedno z podań mówi, że Brezle były kiedyś pieczone głównie w klasztorach. Stąd prawdopodobnie ich kształt, który miałby symbolizować modlącego się mnicha. Z łaciny słowo: rączki - to bracellus, albo braciccum, dlatego kształt precla mógł również symbolizować skrzyżowane na piersiach ręce dziecka.

Inne podanie opowiada o piekarzu, ktory podpadł swojemu panu jakimś występkiem, i groziła mu za to śmierć. Jednak jego pan, przez wzgląd za jego usługi przez wiele lat, gospodarz dał mu jeszcze jedną szansę. Powiedział, ze gdy uda mu się upiec chleb, przez który 3 razy bedzie przeświecać słońce, to daruje mu życie. I tak powstał Brezel.

A skąd się wzięły Laugenbrezel? Czyli te ciemnobrązowe? A no stąd, że pewnemu piekarzowi surowe brezle wpadły do roztworu sody oczyszczonej, który to służył dawniej do dezynfekcji i czyszczenia sprzetów. Piekarz upiekł je mimo to i tak przypadkiem powstały moje ulubione Laugenbrezel!

Więcej na ten temat znajdziecie tutaj!!

 
Brezel i Oktoberfest.
A wiecie, że brecel to jeden z podstawowych elementów tradycji odbywającego się w Moanchium co roku Oktoberfestu? Kto był kiedyś na Oktoberfest? A komu oprócz mi tak bardzo podobają się plakaty, tzw. Wiesnplakate? A na plakatach oczywiście nigdy nie może zabraknąć piwa i oczywiście... Brezli! A link do stronyOktoberfestu tutaj.
1. Wiesnplakat z 2006. Brezel po prawej!
 
2.Wiesnplakat 2007... Brezel po prawej!
 
3. I na nadchodzący 2008 rok, uwaga, bo Brezel po lewej!! ;)
 
 
A oto miasto mające nawet swój festiwal precla. Link do strony poniżej.
Brezelfest w Speyer: 

Stragany z Brezlami.
I mój ulubiony stragan (bardzo lubie też te stragany w metrze...) Mmm... Brezel przekrojony na pół z masełkiem w środku...

22:45, nicosobie
Link Komentarze (1) »
Büchermarkt – Deutschlandfunk.

 

 

Strona na której mozecie znaleźć artykuły o książkach, które aktualnie pojawiły się na niemieckim rynku. Strona dla koneserów literatury i języka niemieckiego. Oprócz artykułów (codziennie jeden albo dwa nowe) polecam po prawej stronie MP3-ki. W MP3-ce porszanych jest zawsze kilka tematów, w tym ten o którym jest tekst. Gorąco polecam, jest to jedna z moich ulubionych stron. Porzadnie zrobiona, dokładnie, bardzo starannie i przejżyście, i z elegancją. Można też znaleźć wiele praktycznych informacji, takich jak: wydawca książki, tłumacz, i cena.

 

 

Bardzo dobrym pomysłem jest zgrywanie sobie wszystkich mp3-jek na odtwarzacz, i słuchanie ich w autobusie, albo przed zaśnięciem. Można dodatkowo wydrukować artykuły do czytania. Polecam! Sama tak robie, mogę w ten sposób połączyć dwie rzeczy: można poćwiczyć niemiecki, i dowiedzieć się czegoś ciekawego o książkach, pisarzach i poetach. Od poniedziałku pojawiają się zupełnie nowe tematy, stare tematy i mp3-ki chowane są do archiwum, a gdzie ono jest, tego jeszcze niestety nie udało mi się odkryć :( Dlatego polecam katalogawie i sciąganie wszystkich mp3-jek i tekstów na własny komputer. :D 

A poniżej link do arykułu o japońskich pisarzach na rynku niemieckim! :D Mniam!! Cóż za smakowita mieszninka! "Man kann sie nicht mehr ignorieren" Japanische Literatur im Spiegel der Presse, von Peter Urban-Halle.

 

 

 

 

16:04, nicosobie
Link Komentarze (1) »
wtorek, 26 lutego 2008
Kwadratowe zdjęcia i deviantART.

Do zakładek dodałam linka do strony deviantART, i moich ulubionych zdjeć artysty 'foureyes. Sa naprawde przepiękne, niecodzienne... Bajkowe.... Smakowite!!! :D A oto kilka przykładów, aby zaostrzyć wam na niego apetyt...

Mmmmm... cudowne!!


Zdjęcie1. The girl with the parasol. Bardzo mi się podoba. Mam niejasne wrażenie że autor jest Polakiem...

 

 Zdjęcie2. The roof of the world.

 


Zdjęcie3. Dead end. Piękne, prawda? Przepiękne.

 

Zdjęcie4. Kolejny przykład. Widzicie już ten typowy dla niego charakter zdjęć? Macie już ochotę obejrzeć całą jego Galerię? Tytuł zdjęcia: Starfish. Autor: 'foureyes

Oprócz tych zdjęć, polecam również obejrzenie calej strony deviantART. Naprawde warto. Niewiele jest takich stron, które ma się ochotę stale i wciaż oglądać, i do nich wracać. Mam nadzieję, że strony które Wam polecam nigdy Was nie zawiodą.

 

17:27, nicosobie
Link Komentarze (1) »
Haruki Murakami Homepage

Chce Wam przedstawić pewnego mężczyznę, ktory oczarował mnie 4 miesiące temu. Oczarował mnie swoją ksiązką "Tańcz. Tańcz. Tańcz." Już przy pierwszym przeczytanym zdaniu wiedziałam, ze to bedzie jeden z moich ulubionych pisarzy. I jeszcze sie na nim nie zawiodłam. Przeczytałam do tej pory połowe wydanych przez niego ksiażek i opowieści, i nadal nie mam dosyć. Wiem, że przeczytam wszystkie. Polecam gorąco. Tajemnicze, bajkowe, skomplikowane, a przy tym spokojne i normalne... Naprawde trudno to opisać, trzeba samemu skosztować. Dzisiaj dodałam w zakładkach jego stronę www. Nie ma tam niestety wszystkich jego książek. Brakuje chyba z trzech. Strona jest poprostu cudowna, i idealnie pasuje do niego i jego twórczości.

 

Zdjęcie1. Tą polecam najbardzej. Moja ulubiona!!!

Zdjęcie2. Piękne okładki zaprojektowane przez Johna Gall. Wszystkie są poprostu prześliczne!! Chciało by się je wszystkie mieć w orginale, porozwieszane na ścianach, albo schowane. Móc je sobie w każdej chwili wyciąnąć i oglądać goooodzinami...
Zdjęcie3. I okładka Tańcz. Tańcz. Tańcz. Po japoński: Dansu Dansu Dansu.
Zdjecie4. I jeszcze na zakończenie Kafka po polsku. Też niezła okładka. Podoba mi się. :)

 

14:06, nicosobie , Pisarze.
Link Komentarze (1) »
Pierwszy wpis...
Chciałabym Wam gorąco polecić dwie strony, które dodałam dzisiaj do zakładek. Jedna z nich to strona Babeczkii, o pieknych wnętrzach, pięknych przedmiotach, ktorymi Babeczkaa chce siebie i innych otoczyć. Bardzo polecam. Wybrane przez nią zdjęcia, i komentarze naprawde bardzo mi się podobają!! Można stamtąd zaczerpnąć wiele ciekawych pomysłów i zastosowac je u siebie w domu. Poza tym, można naprawde miło spędzić czas przegladając jej wpisy, ogladając zdjęcia i śledząc nowe wynalazki i idee.
Zdjęcie1. Śliczne uśmiechnięte miseczki na smakowite przekąski. I do tego w pięknych kolorach. Bardzo mi sie podobają. Bardzo użyteczne, pomysłowe a do tego jak pięknie zdobią!!
Zdjęcie2. W łazience można pobawić się w tropiciela. Śliczne płytki do łazienki (flizy!!;). Bardzo mi się podobają!!
Zdjęcie3. Bardzo mi sie podoba prostota tego miejsca do spania i wiosenność zdjęcia. Może dlatego, że pod koniec lutego bardzo juz tęsknie za wiosną ;) Poza tym uwielbiam storczyki.A gdy sie obudzimy w takim łóżku od razu mamy widok na piekny spokojny ogród o poranku, przez ogromne okno..
Naprawde gorąco polecam stronę Babeczkaa wszystkim którzy kochają sie w pięknych, ciekawych i harmonicznych wnetrzach!!
13:37, nicosobie , Piękne.
Link Komentarze (1) »
1 ... 11