czwartek, 18 września 2008
Lucca. (sierpień2008)

Podobno Włosi zapytani jakie jest najpiękniejsze włoskie miasto, odpowiadają: Lucca. A my, gdy tylko przekroczyliśmy bramę miasta (cała Lucca otoczona jest murami!!!!! :D) poczuliśmy, że coś magicznego wisi w powietrzu. I pomimo zmęczenia i upału, wszyscy jednocześnie doszliśmy do wniosku, że świetnie się tu czujemy... Lucca, troche przypomina Kraków... :) Czułam się jakbym wróciła do domu... a przecież nadal byłam na wakacjach, i drugie tyle podróżowania jeszcze ciąge było przed nami... Ponoć książę Walii Karol uznał Luccę za arcydzieło: "Ze wszystkich miast toskańskich właśnie Lucca jest miastem, które chciałbym przenieść do Anglii jako idealny przykład, że można ocalić piękno bez zamykania go w muzeum". Idąc trasą którą wyznaczał nam przewodnik przeszliśmy przez plac Napoleona (Piazza Napoleone) otoczonego z trzech stron pięknymi, wielkimi platanami, ławeczkami i kawiarniami... Lucca należała kiedyś do siostry Napolena, której posąg (w towarzystwię "powabnego" młodzieńca) stoi na placu. Letni wieczór, i zachodzące słońce wybarwiło Lucca w pięknie, ciepłe i intensywne kolory... tak typowe dla Toskanii... Idąc w dalszym ciągu wytyczoną trasą dotarliśmy do głównego placu, gdzie przywitała nas przepiękna biała katedra San Michele in Foro. Na rogu placu (Piazza San Michele) stała kamienica w której urodził się Puccini. Gdy byliśmy w Lucce, własnie odbywał się jego jakiś jubileusz, wszędzie stało pełno reklam zachęcających do odwiedzania wystaw, i słuchania koncertów. Po małym postoju ruszyliśmy dalej, spacerując z wolna wąskimi uliczkami, niektóre były pełne ludzi, inne całkiem puste... wdychając, i chłonąc klimat Lucci... Wąskie uliczki Lukki wiją się między średniowiecznymi kamienicami, a my wiliśmy się razem z nimi... Uliczki lubią niespodzianie wychodzić na małe placyki, kościoły, i inne pomniki długiej historii miasta. Są wśród nich również zabytki z czasów rzymskich. Należy do nich np. Plac Rynkowy, Piazza del Mercato, lub inaczej Anfiteatro Romano. Ponieważ Luccę założyli Rzymianie, był w niej również Amfiteatr. Na planie owalu. Z czasem ludzie zabierali ze starożytnego amfiteatru kamienie do budowy własnych domów, a w miejscu gdzie się znajdował również zaczęto stawiać budynki i kamienice. Dlatego aktualnie po amfiteatrze nie ma ani sladu, jest jednak plac, owalny, dookola stoją budynki, a jedyny sposób by dostac się na ten plac to przez niskie bramy, zwieńczone łukami. Dawniej tędy wchodziły na arenę dzikie zwierzęta... Teraz chodzą tędy mieszkańcy, i turyści... jak my. A jak tak dalej będę tyle zdjęć wklejać w Nicosobie, to wkrótce będę musiała przenieść kolejną dalszą jego część na nową stronę! ;) Tak to jest... jak się lubi zdjęcia. A wszystkie na tej stronie, są tym razem mojego autorstwa. Coś o sobie, będzie tym razem... ;) W Lucce jest jeszcze jedna Katedra: San Martin, która jest ponoć jednym z najwybitniejszych przykładów tak zwanej pizańskiej odmiany gotyku. Mam nadzieje, że podobała wam się malutka podróż po uroczych zakątkach Lucci. Drobne zdjęcia szczegółów które nie tylko mnie ogromnie urzekły :)Toskania cała jest przepięknym miejscem, i może uda mi się was zabrać w kolejną malutką podróż po innym toskańskim mieście, które mnie zachwyciło?? ;) Dobranoc!

Pchły na noc...

 

 

 

 

 

 



 

środa, 17 września 2008
Wymarzony samochód, na wymarzony dzień!
Czyli..... czym jechać do ślubu!? :D Moja propozycja: coś ekskluzywnego, włoskiego, malutkiego, błyszczącego, niezwykle sympatycznego i przynoszącego szczęscie! :) Jest niewiele takich samochodów.... A co ja myślę na ten temat...? Zobaczcie sami! :D
 
 
Funia, Fiat 500, Topolino, lub zastawa! :) Oto mój faworyt!!!! :D
 
 
Jeden mały problem, albo jak kto woli cudowna zaleta!! :D Do Ślubu pędził będzie za sterami, zamiast zawodowego dystyngowanego kierowcy, z nami na siedzeniu pasażera - wybranek naszego serca!! :D Cudowny pomysł, cudowna odmiana, czyż nie? :D Nikt poza MłodąParą nie zmieściłby się do Topolina.... ;)
 
Funia!
Wymarzony samochodzik na ten wielki dzień! Ale pamiętajmy,że to nie o to głównie chodzi w tym dniu, jaki sie ma samochód, jak bardzo błyszczącą suknię i czy bukiet pasuje do kolczyków. Nie! Najważniejsza jest inna rzacz!... Ale to wcale nie musi znaczyć, że przy okazji nie możemy się świetnie bawic!!! :D
poniedziałek, 15 września 2008
Jesienne dekoracje......

Skoro jesteśmy już przy tej tematyce, to nie mogę się oprzeć, żeby coś jeszcze dodać w tym temacie. Poza tym dopowiem jeszcze, że nie wiem jak wy, ale ja zauważyłam, że nie takie do końca jesienne są te zdjęcia... ;) Ale dekoracje śliczne!!! I na jesień też się nadadzą!!

 

 

 


Numer 4. Landliebe.

 

 

 


Numer 5. Blasse Vielfalt.



Numer 6. Lisbeth sin lille verden.

Jesienne dekoracje....

No to jeszcze raz dzisiaj do Was piszę... jak nic o sobie, to nic o sobie, ale o innych. Dziś przedstawiam Wam kilka śłicznych blogów, z których można zaczerpnąć pomysły na cudowne wprost dekoracje domowe!!! Uwaga, zaczynamy.

Numer 1. Barbaras Countryhome.

 

Numer 2. Be-House. 

 

 Numer 3. belle blanc.

 Prawda że pięknę?? :) Super strony!! Polecam naprawde zobaczyć je sobie w całej okazłaości, tym bardziej, że można na nich znaleźć linki do innych stron z tego samego "klubu". Suuuper.... bardzo podoba mi się ten wianek z zielonych jabłuszek... że też sama nie wpadłam na tak cudowny a prosty pomysł!! SUPER!!  A teraz chyba chce mi się już spać wystarczająco. A nawet jak nie, no to trzeba sie zmobilizować, ewentualnie przymusić, bo jutro nie bedzie sily do życia ;) Dobranoc!!

sobota, 13 września 2008
Hayao Miyazaki.

No to doczekaliśmy się kolejnego filmu. Hayao Miyazaki, to Japończyk uważany obecnie za Mistrza anime... i przeze mnie osobiście też. Jeżeli jeszcze nie widzieliście jego filmów, to znaczy że gdzieś w drodze idąc ścierzkami swoich życiorysów przegapiliście coś bardzo cennego. I najwyższy czas to nadrobić. Piękniejszych filmów anime niż autorstwa Hayao Miyazaki nie znajdziecie na całym Świecie. Zapraszam do krainy baśni...

 Plakat1. Najnowszy film "Ponyo on the Cliff by the Sea" - którego pokaz odbył się na tegorocznym festiwalu filmowym w Wenecji. Mmmm... smakowite połączenie Wenecja i Miyazaki...!! Trzeba będzie się w ten film wyposażyć!!

 

Plakat2. Fantastyczny film "Hauru no Ugoku Shiro" o Howlu i jego magicznym chodzącym zamku, stworzonym przez spadającą gwiazdę, która posiada w swoim władaniu serce Howla.. piękna historia z wątkiem romatycznym. Czysta magia!!!... i przepiękne rysunki! CUDOWNY ZAMEK, z drzwiami, które posiadają magiczną klamkę. W zależności w jakim położeniu, to otwierają się na rózne miejsca. Nie da się opisać!!!!

Plakat3. Kolejna magiczna opowieść "Sen to Chihiro no kamikakushi" o dziewczynce zagubionej w magicznej krainie. Najpiękniejsze są kuleczki czarnego kurzu biegające wokół stóp Chihiro i cała niezwykła kraina.... Nie do opisania!!!

 

Plakat4. Księżniczka Mononoke, co oznacza Księżniczke leśnych duchów. Zwłaszcza duchy drzew są fantastyczne. Filmu nie da się opisać. Trzeba zobaczyć!!!

Plakat5. "Kurenai no buta" Szkarłatny pilot. Też śliczna bajka. Nie urzekła mnie tak jak poprzednie, ale stanowczo moge powiedzieć: nie można jej nie zobaczyć!!!

 

Plakat6. "Majo no takkyûbin" Przyznam się... od tego momentu zaczynają się filmy, o których isnieniu nie miałam pojęcia do dziś..... I ich nie widziałam. Cóż za cudowne odkrycie!!! Nie dość, że najnowszy mam do zobaczenia, to jeszcze zostało mi duuuużo do rozsmakowywania się... nienawidzę jak kończy mi się repertuar filmów ulubionego reżysera, lub książki ulubionego pisarza i jestem zdana tylko i wyłącznie na pełne napięcia oczekiwanie kolejnego dzieła... cóż za tortura!!! 

Plakat7. "Tonari no Totoro" Kolejne CUDO! Czyż ten plakat nie zapowiada niezapomnianych wrażen????!!!!

 

Plakat8. Kolejne dzieło! "Tenkû no shiro Rapyuta" Za dużo radości jak na jeden raz!!! :D


Plakat9. I pierwszy najstarszy film. "Kaze no tani no Naushika" No, macie zadanie domowe!! Na jakiś czas Wam ( i mi!!!! ) wystarczy!! :D I oby więcej takich zadań domowych.... ;D

 

czwartek, 11 września 2008
Nadchodzi jesień...
 
Bardzo bardzo powoli, ale zbliża się jesień... Dobrą stroną jest to, że można zmieniać dekoracje w domu. Jest to dosyć utrudnione, gdy jest sie posiadaczem tylko jednego pokoju, ale trzeba się starać :D To prawda, jestem fanem jsieni, ale tylko kolorowej jej częsci... dekoracji domowych, jesiennych liści i spacerów z kochaną osobą i psiakiem, kolorowych wełnianych skarpetek i rękawiczek, płomieni w kominku, zniczy we wszystkich świętych, długich wieczorów stworzonych do rozmów i długich chwil spędzanych z rodziną i bliskimi, aromatycznej kawy, i czytania książek w ciepłym blasku lampy.... Jak widzicie, w jesieni znajdzie się zawsze coś przyjemnego :) Ale! Póki co można tylko zacząć powolutku nieśmiało dekorować parapety, a w międzyczasie szykować dalsze, wymagające większej pracy ozdoby... :) Miłej zabawy :D
poniedziałek, 26 maja 2008
Śliczny domek. Vintage.

Ostatnio bardzo dużo wpisałam w ten blog, a wklejałam mało zdjęć. Dzisiejszym wpisem mam zamiar to nadrobić. Chce wam pokazać śliczny domek, ktory jakiś czas temu znalazłam na Flickr. Najbardziej podoba mi się w nim sposób ozdabiania parapetów, schodów, porozstawiane różne drobnostki i małe ozdoby zmieniające całe wnetrze swoim urokiem, dodające cieplego nastroju. Zaraz sami zobaczycie!

 

 

Zdj.1. Bardzo mi się podoba to okno! Jak widzicie to dekoracje na zimę :D Piękne zimowe płatki śniegu wiszą na gałązkach, do tego trzy białe kubeczki na świeczki, hiacynty... niech zgadne.. zakwitną na biało! :) I biały storczyk, w ślicznej wysolkiej smukłej doniczce, z małą, figlarną banieczką.... (dla niewtajemniczonych BOMBKI) :D A jaki śliczny widok za oknem!! (Ja mam ładniejszy!! ;D)

 

 
Zdj.2. Tu widać też Zima, a nawet Boże Narodzenie. Jestem zwolennikiem bardziej bogatych i wesołych ozdób na Święta, ale ta dekoracja klatki schodowej jest poprostu cudowna! Podoba mi się bardzo! :) 
 
 
Zdj.3. Na tym zdjęciu też jeszcze zima... bardziej ciepła i przytulna, i nieco zagracona.. puszeczki pełne są aromatycznych herbat na zimę, radio spokojnie i cicho gra smooth jazz... a na gałązkach wiszą małe sweterki ogrzewając nasze spojrzenia, zanim wymkną się za okno, na zewnątrz... 
 
 
Zdj.4. A tu oczekiwanie na Wielkanoc... która tego roku przyszła do nas o wiele wcześniej... na drzewku nie ma jeszcze listków, delikatnie bazie się pokazują... śliczny świecznik wygląda jak stara foremka na babki... jajeczka w gniazdku, i śliczna niebieska świeczka.. widać, ze jeszcze zimno, czasem jeszcze śnieg... ale spomiędzy tego... wygląda nadzieja, na ciepłą, śłoneczną wiosnę.... :D 
 
 
Zdj.5. A tu wiosna!!! Śliczne wiosenne okno... Eh... :D Podoba mi się!
Jeżeli spodobał wam się domek, zapraszam do oglądnięcia reszty zdjęć, i zapoznania się z całym domem!!:D A link TUTAJ! 

 

wtorek, 26 lutego 2008
Pierwszy wpis...
Chciałabym Wam gorąco polecić dwie strony, które dodałam dzisiaj do zakładek. Jedna z nich to strona Babeczkii, o pieknych wnętrzach, pięknych przedmiotach, ktorymi Babeczkaa chce siebie i innych otoczyć. Bardzo polecam. Wybrane przez nią zdjęcia, i komentarze naprawde bardzo mi się podobają!! Można stamtąd zaczerpnąć wiele ciekawych pomysłów i zastosowac je u siebie w domu. Poza tym, można naprawde miło spędzić czas przegladając jej wpisy, ogladając zdjęcia i śledząc nowe wynalazki i idee.
Zdjęcie1. Śliczne uśmiechnięte miseczki na smakowite przekąski. I do tego w pięknych kolorach. Bardzo mi sie podobają. Bardzo użyteczne, pomysłowe a do tego jak pięknie zdobią!!
Zdjęcie2. W łazience można pobawić się w tropiciela. Śliczne płytki do łazienki (flizy!!;). Bardzo mi się podobają!!
Zdjęcie3. Bardzo mi sie podoba prostota tego miejsca do spania i wiosenność zdjęcia. Może dlatego, że pod koniec lutego bardzo juz tęsknie za wiosną ;) Poza tym uwielbiam storczyki.A gdy sie obudzimy w takim łóżku od razu mamy widok na piekny spokojny ogród o poranku, przez ogromne okno..
Naprawde gorąco polecam stronę Babeczkaa wszystkim którzy kochają sie w pięknych, ciekawych i harmonicznych wnetrzach!!
13:37, nicosobie , Piękne.
Link Komentarze (1) »