poniedziałek, 15 września 2008
Paulo Coelho's Blog.

 

 

Jak się okazuje Paulo Coelho pisze bloga!!! Wlasnie odkryłam to wczoraj przeglądając jednego Bloga (bardzo fajnie napisanego, naprawde super mi się czyta, i z ciekawością śledzę kolejne wpisy. Wam też polecam!) Linka do tego Bloga znajdziecie w Zakładce Zaprzyjaźnione Blogi. No więc wczoraj, po burzliwej nauce, gdy już znalazłam się w łóżku nie chciało mi się wcale spać. A czas było po temu najwyższy, gdyż następnego dnia trzeba było się znow od rana za naukę zabrać. Nie mogłam sobie tedy do snu poczytać jakiejś miłej książeczki fachowej, bo skoki ciśnienia, epizody tachykardii zatokowej oraz w - miare starań - skupienie i to wszystko w połączeniu ze stresem... nie pozwolilo by mi się zbliżyć do Krainy Morfeusza... a więc postanowiłam pobuszować po internecie i poczytać zaległe strony i Blogi. Okazało się że to świetnie uspokaja i pobudza do spania, poza tym super sie surfuje po internecie w stanie pewnego zmeczenia materiału jakim jest mój mózg, podobno wtedy uaktywia się kreatywne myślenie :) No to by się w takim razie zgadzało. Dziś.... jest wieczór a ja jestem w takiej samej sytuacj jak wczoraj. Nie chce mi się spać a powinno. Dlatego postanowiłam coś Wam tu popisać. Ale wiecie, tak się czasem zastanawiam, po co my piszemy te wszystkie blogi. No ok, blog jako pamiętnik, można się podzielić z innymi smutkiem radością, całkiem anonimowo, taka terapia grupowa troche, a troche poprostu pisanie pamiętnika... Albo blogi o przepisach na pyszne jedzonko. Tego nigdy za wiele!!! Albo np. blogi o dekorowaniu wnętrz, ze zdjęciami dekoracji własnej roboty! Super, jak najbardziej!!! Te blogi stają się stronami internetowymi, włąsnym istronami dla osób które nie umieją sobie takiej strony napisać, np. ja :) Gotowy szablon jednym słowem. Tylko tworzyć.  Ale ja? Ja pisze o tym o czym wszyscy gdyby dobrze pogrzebali w internecie sami by się mogli dowiedzieć. Nie wnoszę nic od siebie, tylko jakby gromadzę to co mi się najbadziej podoba, co mnie urzekło i zachwyciło... i za jakiś czas to wszystko tu bedzie przestarzałe, nieciekawe... płaskie... Wiec po co to? Zastanawiam się, i dochodzę do wniosku, że to mój sposób kontaktu ze Światem, właściwie to ze wszystkimi którzy mówia po polsku. A z drugiej strony mogę pozostać całkiem anonimowa ( z wyjątkiem osób wtajemniczoncyh) i poprostu potworzyć sobie... nie wiele od siebie, głownie mam funkcje takiego filtra tego co jest dostępne w internecie, i filtruje tylko co mi się podoba. Sporo jest takich blogów... Ale... ja się nadal zastanawiam. Po co to?? ;) Może powinnam więcej zamieszczać tu rzeczy od siebie? Z własnej twórczości??? ;P Zobaczymy, z czasem. Na razie jestem dumna z siebie, że tak długo i w miare systematycznie udaje mi się prowadzić bloga, a jego treść ciągle bardzo mi się podoba!!:) Czego nie można było powiedzieć o blogach które pisałam o sobie ;) Na szczęscie wszystkie wykasowałam :D

 


 

Dziś!! Blog Paulo Coelho!!!! Jego drobne spostrzezenia, pytania do czytelników i dialog... POza tym można sobie pooglądać nagranie z jego domu, kiedy to albo coś opowiada, albo zadaje pytania... on sam, Paulo Coelho we własnej osobie!! :) POLECAM! :D

czwartek, 24 lipca 2008
Murakami auf Deutsch.

Nie ma co czytać o czym są jego książki. Trzeba je same przeczytać!!!! Dlatego którtka lista na najbliższe tygodnie dla was do czytania. Źródło listy: Wikipedia.de A ja najbardziej lubie go czytać po niemiecku.... Na pomarańczowo - jeszcze do przeczytania.

Romane:

  • Wilde Schafsjagd (jap. 羊をめぐる冒険 hitsuji o meguru bōken, 1982, dt. 1991)
  • Hard-Boiled Wonderland und das Ende der Welt (jap. 世界の終わりとハードボイルド・ワンダーランド sekai no owari to hādoboirudo wandārando, 1984, dt. 1990)
  • Naokos Lächeln (jap. ノルウェイの森 noruwei no mori, 1987, dt. 2001)
  • Tanz mit dem Schafsmann (jap. ダンス・ダンス・ダンス dansu dansu dansu, Roman, 1988, dt. 2002)
  • Gefährliche Geliebte(jap. 国境の南、太陽の西 kokkyō no minami, taiyō no nishi, 1992, dt. 2000)
  • Mister Aufziehvogel(jap. ねじまき鳥クロニクル nejimakidori kuronikuru, Roman, 1994 - 1995, dt. 1998)
  • Sputnik Sweetheart (jap. スプートニクの恋人 supūtoniku no koibito, Roman, 1999, dt. 2002)
  • Kafka am Strand((jap. スプートニクの恋人 supūtoniku no koibito, Roman, 1999, dt. 2002) Póki co - FAWORYTKA!!!
  • After Dark (jap. アフターダーク afutādāku, 2005)

Erzählungen:


  • Der Elefant verschwindet (1993, dt. 1995)
  • Wie ich eines schönen Morgens im April das 100%ige Mädchen sah (dt. 1996)
  • Nach dem Beben (2001, dt. 2003)
  • Frosch rettet Tokyo (2000 & 2002, dt. 2006), darin auch: „Thailand“ und „Birthday Girl“
  • Blinde Weide, schlafende Frau (dt. 2006)

wtorek, 26 lutego 2008
Haruki Murakami Homepage

Chce Wam przedstawić pewnego mężczyznę, ktory oczarował mnie 4 miesiące temu. Oczarował mnie swoją ksiązką "Tańcz. Tańcz. Tańcz." Już przy pierwszym przeczytanym zdaniu wiedziałam, ze to bedzie jeden z moich ulubionych pisarzy. I jeszcze sie na nim nie zawiodłam. Przeczytałam do tej pory połowe wydanych przez niego ksiażek i opowieści, i nadal nie mam dosyć. Wiem, że przeczytam wszystkie. Polecam gorąco. Tajemnicze, bajkowe, skomplikowane, a przy tym spokojne i normalne... Naprawde trudno to opisać, trzeba samemu skosztować. Dzisiaj dodałam w zakładkach jego stronę www. Nie ma tam niestety wszystkich jego książek. Brakuje chyba z trzech. Strona jest poprostu cudowna, i idealnie pasuje do niego i jego twórczości.

 

Zdjęcie1. Tą polecam najbardzej. Moja ulubiona!!!

Zdjęcie2. Piękne okładki zaprojektowane przez Johna Gall. Wszystkie są poprostu prześliczne!! Chciało by się je wszystkie mieć w orginale, porozwieszane na ścianach, albo schowane. Móc je sobie w każdej chwili wyciąnąć i oglądać goooodzinami...
Zdjęcie3. I okładka Tańcz. Tańcz. Tańcz. Po japoński: Dansu Dansu Dansu.
Zdjecie4. I jeszcze na zakończenie Kafka po polsku. Też niezła okładka. Podoba mi się. :)

 

14:06, nicosobie , Pisarze.
Link Komentarze (1) »