Kategorie: Wszystkie | Bayern. | Kawa. | Kraków | Moje ulubione cytaty. | Pisarze. | Piękne. | Strony internetowe.
RSS
poniedziałek, 20 października 2008
Smashing Magazine.

Smashing Magazine to magazym internetowy, na temat grafiki komputerowej, fotografii i innych tego tupu dziełach. Kazdy grafik komputerowy marzy by znalezc się na stronach tego magazynu. Mysle, ze dlatego warto tam zaglądnąc, a ja zaglądam tam nawet regularnie co jakis czas :)

Moim ulubionym miejscem na tej stronie jest zakładka: inspiration, którą znajdziecie tutaj:

Można tam znaleźć wiele inspirujących pomysłów, wynalazków, i fantastycznych rozwiązań graficznych! Wręcz dzieła sztuki. Moje ulubione tematy ostatnio to: 10 Futuristic User Interfaces i Top 10 Creative Ways To Display Time. Oraz polecam także 10 Beautiful Things For A Beautiful Life. :D Miłej zabawy!!! I naprawdę polecam kliknąć sobie na przykład w temacie: kreatywne sposoby przedstawiania czasu na każdy z 10 sposobów o pobawienie się tymi różnymi aplikacjami :D Naprawde fantastyczne! Np. zegar FedEx jest super!! :D Albo wpadające cyferki do wody! POLECAM!


 

piątek, 19 września 2008
Blog-Design.

No że też dopiero teraz się zorientowałam!!! Niemożliwe! :P Przejdę do rzeczy. W każdej dziedzinie życia, która jest w miare rozwinięta, i ogólnodostępna, ludzie dążą do tego by ją upiękaszać . To również dotyczny blogów, i blogowania. Niektórzy lepiej wiedzą jak coś zrobić, inni gorzej... Ja na przykład nie jestem architektem, i nie potafiłabym sobie sama zaprojektować wymarzonego domku, na co mogą sobie pozwolić ludzie będący z wykształcenia i zawodowo architektami. Kolejnym przykładem są informatycy, i wszyscy ludzie z tej branży, że tak ją nazwę zuchwale - komputerowej. Oni potrafią pisać sobie swoje strony internetowe, co dla mnie jest czarną magia, dlatego posługuję sie gotowym blogiem, do którego mogę sobie tylko wpisywać kolejne wpisy, no czasem w przypływie odwagi i natchnienia coś zmienić... Np. kolor tła, albo obrazek "tytułowy". No... a skoro są osoby które się na tym znają, znajdują się wsród nich również artyści. I o tym chciałam dziś coś napisać. Tak zwani Desingerzy Blogów!!!! Albo inni: Web-designerzy.

Oto jest pierwszy przykład Designerskiej strony internetowej. Właścicielka to 20 letnia Filipinka! Współpracowała i pracowała już dla kilku firm, własnie projektując strony. Zapraszam do odwiedzania, naprawde warto. Ta strona dla bardziej wnikliwych i oczywiście, zainteresowanych, jest wrotami do dalszych odkryć w temacie Web-Design.

No, a to jeszcze jeden śliczny przykład. Zapraszam serdecznie do explorowania! Polecam również kolejną stronkę w tym samym temacie: www.bloggerschoiceawards.com. Na linku który wam dołączyłam jest akurat lista: Best Blog Design. Można pooglądać! Może mój blog też kiedyś się załapie na coś takiego... ;) Ale muszę się jeszcze dużo nauczyć! Do odważnych świat należy!! :) Dobranoc!


piątek, 12 września 2008
Fitness inaczej...
Dzisiaj przedstwiam Wam stronę Fitness Duchowy. Naprawde świetna strona. Trzeba też widzieć Świat z tej drugiej strony, inaczej to wszystko nie miałoby sensu. Bardzo plecam. FITNESS DUCHOWY.
 
by Preludium. 
środa, 27 sierpnia 2008
Dla kobiet o samochodach.

Wszystkim kobietom, które mają już swoje 4-kółkowe maleństwo, i dla tych, które planują je mieć w przyszlości - strona internetowa www.autopolki.pl. Zabawnie napisana, pełna kokieteryjnego feminizmu, i rzetelnych informacji. Naprawde bardzo gorąco polecam!!!! :D


by Sznycelek:*

sobota, 26 lipca 2008
www.ciacha.net

Wczoraj wieczorem, podczas małego ale niezwyyyykle hiszpansko-smakowitego, (dzięki przepysznej Paelli, którą przygotował dzielny Ewciaczek!!!) cudownego wieczoru urodzinowego, Ewciaczek podzielił się ze mną linkiem do pewnej strony.... www.ciacha.net. I od tego momentu stało się jasne.... skąd niektóre dziewczyny wiedzą tyle o piłce nożnej!!! :D:D:D:D:P

Super strona, zwłaszcza dla damskiej połowy społeczeństwa, i to niezależnie od wieku!!! ;D:D:D Polecamy serdecznie z Ewciaczkiem, na samotne wieczory, gdy nasz ukochany dlugo siedzi w pracy, albo gdzies musiał się wybrać bez nas :)

Na stronie wszystko i więcej o Ciachach.... no może z wyjątkiem przepisów ;P

 


 

środa, 23 lipca 2008
In the mood for sleep...

"Dobrze jest wstać przed świtem, takie postępowanie prowadzi do zdrowia, dobrobytu i mądrości." - Arystoteles


kreativer anfall by nicosobie

Skowronki, czyli ludzie którzy wcześnie wstają rodzą się tacy, czy można takich wyprodukować. Jeżeli chodzi o mnie - ja jestem wyprodukowana. Gdy miałam niewiele ponad 20 lat, rzadko chodziłam spać przed północą i prawie codziennie spałam do południa. A jakieś konkretne działania podejmowałam dopiero już dobrym popołudniem. Ale z czasem nie mogłam zignorować silnego związku jaki miało wczesne wstawanie z odnoszeniem sukcesów. Nawet w moim własnym życiu. W tych rzadkich okazjach, kiedy udało mi się faktycznie wcześnie wstać zauważyłam, że moja produktywność była zawsze większa, i to nie tylko rano, ale przez cały dzień. Zauważyłam też że przez cały dzień towarzyszyło mi dobre samopoczucie. A więc bedąc osobą sukcesu postanowiłam zostać zawodowym skowronkiem! I od razu ustawiłam sobie budzik na 5 rano...

... a następnego dnia obudziłam się koło południa.

Hmmmmm......

Próbowałam potem jeszcze wiele razy, ale bez specjalnego skutku, czy postępu. Doszłam do wniosku,że poprostu urodziłam się pozbawiona genu skowronka. Kiedy tylko włączał się rano alarm budzika, myślałam tylko o tym, żeby ten przeklęty dzwięk uciszyć, a potem spaś sobie dalej. Przez kilka lat stosowałam ten sposób, aż pewnego dnia trafiłam na kilka opracowań, które pokazały mi,że do zadania zabrałam się ze złej strony. Od kiedy zaczełam stosować metody z tych opracowań stałam się skowronkiem, na stałe.

Ciężko jest zostać skowronkiem stosując złe sposoby. Ale gdy się ma dobrą strategię, prędziej się uda!

Najczęstszym złym sposobem jest dojście do wniosku,że jeżeli mam zamiar wstać wcześniej, to muszę się wcześniej położyć. No więc się zastanawiasz: ile teraz godzin normalnie spię, i skoro kładziesz się spać o 24, a wstajesz o 8, to znaczy,że jak chcesz wstać o 6, musisz iśc spać o 22. Poprostu przesuwasz wszystko w czasie do tyłu. Brzmi bardzo rozsądnie, ale niestety zazwyczaj zawodzi.

Są dwa sposoby wstawania wczesniejszego. Jeden to ustalić sobie stałe godziny wstawania i kładzenia się spać, i stosować je codziennie, w weekendy też, żeby organizm poprostu się przestawił, i miał okazję sie przyzwyczaić. Wydaje się to dobrze pasować do nowoczesnego społeczeństwa którym rządzą rozkłady zajęc, rozkłady jazdy, plany lekcji, godziny treningów.

Drugim sposobem jest kładzenie się spać, gdy się jest zmęczonym, a wstawanie gdy organizm czuje że już się wyspał, i jest wypoczęty i mamy ochotę wstawać. Nasze ciało wie ile potrzebuje odpoczynku i powinniśmy go słuchać.

No tak, ale jeżeli ustawimy sobie ścisłe godziny chodzenia spać i wstawania, to czasem będziemy sie kładli nie będąc zmęczonymi. Zajmuje nam więcej niz pięć minut, żeby zasnąć. Nie jesteśmy wystarczająco senni. Tracimy czas na leżenie w łóżku i nie możemy zasnąć. Kolejną wadą tego sposbu jest założenie, że każdego dnia potrzebujemy tyle samo snu, co jet wiadomo błędnym założeniem, bo każdego dnia jesteśmy w róznym stopniu senni, zmęczeni itd.


by Die_Gammler_werden_Reic h

Jeżeli natomiast spimy opierając się na tym czego potrzebuje nasze ciało, prawdopodnie będziemy spać o wiele za dużo. W rezultacie koło 10-15 godzin tygodniowo, co daje cały dzień! Większość ludzi którzy spia tym sposobem, śpi ponad 8 h dziennie, co jest za duzą ilością snu. Poza tym nie można sobie zaplanować poranków, gdyż zazwyczaj będziemy się budzić o najróżniejszych porach.

Najlepszym rozwiązaniem dla mnie było połączyć oba te sposoby. Wiele skowronkow robi to nawet o tym nigdy sie nie zastanawiając, a dla mnie to był przełom w myśleniu na temat snu. Rozwiązaniem jest chodzenie spać, gdy się czuje, że sie jest naprawde zmęczonym, a wstawanie o stałej porze, w weekendy też. No więc ja zawsze wstaję o tej samej porze ( w moim przypadku to jest 5 rano), a kładę się o róznych porach, w zależności jak bardzi jestem zmęczona.

No więc idę do łózka gdy już jestem bardzo spiąca. A miarą tego czy jestem spiąca, jest czytanie ksiązki: gdy nie mogę przeczytać jednej, albo dwóch stron bez odpływania, znaczy, że jestem zmęczona. Zazwyczaj gdy chodzę wtedy spać, zasypiam w 3 minuty. Juz mnie nie ma. Kładę się, układam się wygodnie, i w tym samym momencie odpływam. Czasem ide spać o 9:30, a czasem po północy. Ale najczęsciej kładę się między 22, a 23. Jeżeli nie chce mi się spać, nie kładę się do czasu kiedy już nie mogę utrzymać oczu otwartych. Najlepszym zajęciem na ten okres jest czytanie. I czytam dopóki już nie mam siły patrzeć w książkę.

Gdy mój budzik dzwoni każdego ranka, wyłączam go, rozciągam się kilka razy, i siadam na łóżku. Nie myśle o tym. Nauczyłam się, że im dłużej zastanawiam się nad wstawaniem, tym bardziej jest prawdopodobne,że będę spać dłużej niż planowałam. Wieć nie wdaję się ze sobą w dyskusje, lecz nawet gdy jestem senna, wstaję od razu, gdy tylko budzik zadzwoni.

Po kilku dniach stosowania tego sposobu, zauważyłam, że mój organizm przystosował się do nowego rytmu. Jeżeli którejś nocy za mało spałam, automatycznie następnego dnia, jestembardziej zmęczona, i kładę się spać wcześniej. Mój organizm sam się dostosował, bo zorientował się, że czasu wstawania nie da się wynegocjować, zawsze bedzie ten sam.

Wynikiem jest to,że generalnie spię około 90 minut krócej, ale w ciągu dnia jestem w dobrej formie i dobrze się czuję, dlatego, że przesypiam,i wykorzystuję prakycznie całą noc na spanie.

Czytałam,że większośc ludzi bezsennych, jest dlatego bezsennych, ponieważ chodzą spąc zbyt wcześnie, gdy nie chce im się spać. Gdy nie chce ci się spać, zamiast leżeć w łóżku i myśleć, zapal lampkę i zajmij się czymś. Wstrzymaj się trochę, aż do czasu gdy twój organizm zacznie wydzielać hormony, które poprostu zwalą cię z nóg. Jeżeli chodzisz spać wtedy gdy jesteś senny, a wstajesz o ustalonej godzinie, to jesteś automatycznie wyleczony z bezsenności. Pierwszej nocy przy zastosowaniu tego mojego sposobu długo nie pójdziesz spać, ale zaśniesz od razu. Kolejnego dnia możesz być troche zmęczony, bo wstaniesz tak wcześnie, i tylko kilka godzin spałeś, ale własnie dlatego tego samego dnia pójdziesz spać troche wcześniej. Po kilku dniach ustali ci się twój własny rytm, bedziesz chodzić spać o w miare podonej porze,i wstawać zawsze o tej samej godzinie, wcześnie rano!

Więc jeśli chcesz zostać SKOWRONKIEM (albo poprostu chcesz uzyskać więcej kontroli nad swoim snem) kładz się do łóżka tylko wtedy gdy jesteś wystarczająco zmęczony, a wstawaj o ustalonej godzinie.

Tekst pochodzi ze strony: Steve Pavlina.com, a artykuł nazywa się: How to Become an Early Riser. Bardzi podoba mi się ten srtykuł, mam zamiar zastosować ten sposób na spanie :) Pozdawiam, i powodzenia Skowronki!!!

środa, 25 czerwca 2008
Arbeitszeit, Zeitplanung und Zeitmanagement.

Zeitmenagement znaczy systematyczne i zdyscyplinowane planowanie swojego własnego czasu, aby go oszczędzić na "ważniejsze" dla nas rzeczy: hobby, zainteresowania, zdrowie, odpoczynek, prace na którą nie mieliśmy wcześniej czasu, a która sprawia nam przyjemność, lub jej efekt jest naszym celem. Zeitmenagement powinien jednak głównie służyć nie temu, aby więcej czasu wygospodarować na odpoczynek oraz nabranie energii - do dalszego życia i pracy. Zeitmenagement pozwala więc oszczędzić troche czasu i pozwala nam na realizacje rzeczy, na które wczesniej nie molgiśmy sobie pozwolić, co daje nam satysfakcje, dzieki czemu poprawia jakość naszego życia :)

Główne problemy ludzi pracujących, i chcących się też czegoś dla siebie nauczyć, polegają na tym, że brak im odpowiednich przyzwyczajeń związanych z uczeniem się i pracą. Najczęstsze problemy to:

1. Marnowanie czasu - robienie dużej ilości rzeczy w jednym czasie, ale nie robienie ich wystarczająco długo i intensywnie, czas poświęcony na taką pracę jest zmarnowany

2. Trudności z rozpoczęciem - robienie różnych drobnych czynności, które nam się nagle przypomną, rozpraszanie się różnymi ciekawymi sprawami

3. Wyrzuty umienia - gdy się niedobrze pracowało (czyt. się obijało), z powodu wyrzutów sumienia nie można dobrze odpocząć, wiec marnujemy czas na pracę i na odpoczynek

Na pierwszym miejscu należy sobie zarezerwować więcej czasu na planowanie i organizowanie. Koło 30 minut dziennie wystarczy,żeby zaplanować dzień. Dzięki temu po jakiś czasie, zyskujemy te pół godziny spowrotem, oraz zyskujemy kolejne pół,a często jeszcze o wiele więcej.

Pierwszy krok: należy sobie zadać pytanie, jak do tej pory spędzaliśmy czas. Należy się zorientować co to są najczęściej za rzeczy, które bez potrzeby kradną nam czas, oraz co to są za rzeczy na które musimy go poświeciać. Jeżeli nazwiemy te rzeczy po imieniu, bedzie nam łatwiej wymyślić sposób pozbycia się ich, lub zdamy sobie sprawe, ze tyle i tyle czasu zawsze zejdzie nam na obowiązki: prace, sprzatanie itd.

Następny krok: należy się zorientować na jakie obszary naszego życia ogólnie poświęcamy ile czasu (na: dom, przyjaciół, sport)

W tym celu należy przez najlepiej jeden równy tydzień dokładnie notować, co do najmniejszych szczegółów co robiliśmy każdego dnia, i ile dokładnie nam to czasu zajęło. Za pomocą programów komputerowych możemy sobie to ułatwić. Specjalne formularze do wypełniania są też do zgrania ze stron internetowych. Po próbnym tygodniu należy podsumować go robiąc na przykład wykresy, co pozwoli nam zobaczyć i sobie lepiej uświadomić na co ile czasu tracimy/poświęcamy i dlaczego. I możemy wypracować sobie sposoby radzenia sobie ze zjadaczami czasu, i lepszą organizację obowiąków.


Kolejnym krokiem jest podział zadań. ZAPISUJEMY WSZYSTKIE zadania jakie mamy do wykonania w określonym czasie, i przyporządkowujemy je do jednej z 4 grup:

a- Zadania pilne i ważne

b- zadania tylko pilne

c- zadania ważne (Zazwyczaj długoterminowe)

d- zadania nie ważne i nie pilne (najcześciej można je od razu wyrzucić do kosza)

Zadana wypunktowane w ten sposób wypełanimy tak:

Najpierw wykonujemy wszystkie zadania A, a potem jeżeli czasu nam wystarczy, ile sie da zadań B. Zadania C zazwyczaj wymagają długiego planowania i codziennej dyscypliny. Zadania D - do kosza :)

Gdy już przygotujemy plan działania na dany dzień, tydzień, miesiąc, powinnismy prowadzić notatki na temat tego jak nam sie udało ten plan wypełnić. W ten sposób dowiemy się co źle zaplanowalismy, na co złą ilość czasu przewidzieliśmy, czy co nam przeszkodziło w pracy, co nam pomoże uczyć się na własnych błędach, lepiej planować, i unikać pułapek.

Musimy przy tym pamiętać, ze zawsze może się zdarzyć coś nieoczekiwanego, i należy być przy tym elastycznym!! :)

Tekst pochodzi ze strony: Arbeitszeit, Zeitplanung und Zeitmanagement.

 

Sposobem organizacji czasu który też ogromnie mi odpowiada to "Getting Things Done" albo krótko GTD. Możecie się więcej na ten temat dowiedzieć tutaj. Kliknij.



:D I obyście wszyscy mieli więcej czasu na przyjemności, w końcu to wakacje!! :D

Ewa Kulak.

Zapraszam was do poznania bardzo miłej Polki, mieszkającej na stałe w Kolumbii. Ma swoją stronę internetową, która ogromnie mi się podoba! :) Przy okazji, można pocwiczyć swój hiszpański, gdyż strona jest napisana w dwóch językach. Si quieres, puedes practiar tu polaco, porque esa pagina web esta escrito en dos lenguas: polaco y espanol. Aby poznać Ewę Kulak kliknij tutaj.

 
Już na głównej stronie możemy znaleźć coś o bardzo zachęcajacym do dalszego czytania brzmieniu: "Algo para leer hoy..." Po przeczytaniu takiego wstępu nie pozostaje mi nic innego, jak udać się do kuchni po kubek dobrej kawy, zamknąć się w pracowni, i zagłębić się w dalszym studiowaniu strony. Dzisiaj widzę, że do poczytania jest tekst o Puente de los Enamorados... :) Czyli o moście zakochanych. Tekst z 8. czerwca. Myśle,że już niedlugo pojawi się coś nowego! Alo póki co, jest wiele zaległych i bardzo ciekawych tekstów, którymi można zaspokoić swój apetyt!
 
 
Oprócz różnych ciekawych historii o zwyczajach, kolumbijskich osobistościach, legenach i miejscach, można poczytać też o autorce strony Ewie Kulak, której historia jest bardzo i nteresująca i równie sympatyczna :)
Możecie też zobaczyć jak wygląda przesliczne polsko-kolumbijskie wesele!! :) Polecam od siebie gorąco tę stronę!!!
 
poniedziałek, 09 czerwca 2008
Smaki, zapachy i aromaty.

Jeżeli macie ochotę na rozpoczynającą się właśnie podróż po Świecie smaków, aromatów i zapachów... oraz po kulinarnych zakątkach Madrytu... serdecznie was zapraszam na cudowną stronę, która się własnie tak nazywa: Smaki, zapachy i aromaty. Podróż zapowiada się fantastycznie.... :D Baaaaardzo mi się podoba, i nie mogę się doczekać kolejnych kroków tej wędrówki...!! Gorąco polecam!!! Kliknij na zdjęcie, aby wziąść udział w podróży!

 

 

wtorek, 06 maja 2008
Hoy por ti mañana por mí.

Jest taka strona, gdzie co kilka dni pojawia się kolejny idiom hiszpański. Jeżeli uwielbiacie język hiszpański, jak ja, to ta strona jest świetnym żródłem świeżych, pochodzących z pierwszej ręki powiedzonek które można czasem usłyszeć w rozmowach, gdy się mieszka w Hiszpanii, albo ma kontakt z Hiszpankami i Hiszpanami, choćby i tu, w Krakówku. Dodatkowo, czytając wyjaśnienia powiedzonek, zawsze napisane w języku hiszpańskim, można sobie przy okazji ćwiczyć język :D Polecam, bardzo sympatyczna, i jakże ciekawa strona, zwłaszcza dla wszystkich espano-filów :) Link do strony znajdziecie tutaj.

Miłej lektury do poduszki, nie zapomnijcie tylko, że mimo wszystko trzeba troche pospać dzisiaj w nocy :) Dobranoc!

 
1 , 2